poniedziałek, 10 czerwca 2013

Ja i Draco Rozdział 1.

Wstałam jak zwykle. Z nadzieją, że coś się wydarzy. Zmieni. Być może już się zmieniło... Może On czuje to samo co ja, może. A może nie... Może mnie nienawidzić.  Zapewne się ze mnie śmieje. Dla niego jestem Pomyluna, zna mnie tylko z tej strony. Ocenia po wyglądzie. Nie wie jaka jestem, ale trudno..

Dobra, już wstaję. Muszę. Pójdę, aby Go zobaczyć. Innym wyda się to dziwne... Pewnie będą myśleć, że oszalałam, ale co mnie to. Dla innych nic nie znaczę... Wyjątkiem jest tylko Harry, Hermiona, Ginny i Neville. I może Ron...  Najgorsze jest to, że moi przyjaciele go nie lubią, wręcz nienawidzą. Ale to ich problem, nie mój.

- Hej, Luna. - Ktoś krzyknął i wyrwał mnie z zamyślenia.
-Lunaaa - to była Ginny.
-Oj, przepraszam Cię. Myślałam ooo... - napewno nie powiem, że myślałam o Draco. Nie. A więc myślałam o- wykopieńkach.
 - Aha. Idziesz na śniadanie? - zapytała.
- Tak, oczywiście. Mój tata zamieścił w "Żonglerze" ciekawy artykuł o śniadaniach. Chcesz posłuchać?
- Nie dzięki. Może kiedy indziej.
- Okej, to ja idę do mojego stołu. - oddaliłam się. I jeszcze kątem oka zauważyłam jak Harry i Ginny całują się w policzek na powitanie. Oh... Jak ja bym tak chciała... No cóż należy czekać na rozwój wypadków. Może i On do mnie czuje to samo?

 _________
EDIT 
dn.27.09.2015

Treść od dnia publikacji (10.06.2013) nie została i nie zostanie zmieniona. Dlaczego też po takim czasie post zostaje edytowane? 
Żeby po prostu  dodać do niego tę notatkę. 
Bardzo dobrze zdaję sobie sprawę, że pierwsze rozdziały nie są najlepsze. Zaczynałam je pisać kończąc podstawówkę, mając  13 lat. Był to mój pierwszy blog z opowiadaniem, pierwsze poważniejsze opowiadanie. Nie wiedziałam wtedy jakiej długości powinny rozdziały. Wiedziałam jak się piszę opowiadania, dostawałam za nie dobre oceny, ale to była podstawówka. Styl pozostawiał wtedy wiele do życzenia. Dlatego proszę nie zrażajcie się. Z czasem, z kolejnymi rozdziałami powinno być tylko lepiej.  Te, bodajże, 10 pierwszych należy po prostu przeboleć. Śmiało komentujcie każdy rozdział. ;) Chcemy znać Wasze oceny.

dn. 06.10.2015
Zapomniałam dodać. Nawiązania do kanonu nie ma, niestety. Aczkolwiek, nigdzie nie było napisane, że GD w moim opowiadaniu nie istniało, więc możliwe, że po prostu było nieistotne, ale było. 
No i dodatkowo nie oddałam odpowiednio charakteru postaci. Grzech, grzech, grzech! Natomiast teraz próbuję to nadrobić. Wcześnie, nie ma co... 

10 komentarzy:

  1. Kuźna, Kasia, świetne! :D Całkiem ciekawy wstęp, serio. Tylko że jak dla mnie to za krótki, oczy me więcej pragną *-* xddd

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak weny więcej najdzie, to będzie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zaczyna się ciekawie, tylko szkoda że tak krótko...

    OdpowiedzUsuń
  4. Zaczyan się naprawdę ciekawie, tylko szkoda że tak krótko...


    PS: Która to klasa? bo nie wiem, na pewno nie 5, bo wtedy Harry był zakochany w Cho.
    Zapraszam na mojego bloga, wejdziesz, czy wejdziesz, to juz twoja sprawa;
    http://zycie-nutami-pisane.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Zaczyna się naprawdę ciekawie :) Lecę czytać dalej, bo mam sporo do nadrobienia :)

    Zapraszam do mnie:
    http://vampireandmillionaire.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Zaciekawiłaś mnie. Lecę czytać dalej :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam przez ciebie kompleks ;___; Piszesz lepiej niż la ;___;
    Tak jestem dopiero tutaj xD Muszę przeczytać wszystko od nowa xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O matko XD
      To są rozdziały, których się wstydzę. XDD

      Usuń
    2. O boże... To jaki jest mój poziom pisania? o.o
      Załamałam się T.T

      Usuń

*Komentarz jest dla nas motywacją, a jeśli coś Ci w danym rozdziale nie pasuje lub jest błąd napisz to w komentarzu. Postaramy się to zmienić.
* Staraj się komentować treść rozdziału. :)
*Weryfikacja obrazkowa wyłączona
* Nie zostawiaj linków do swojego bloga pod rozdziałem.
*Używaj Mapy Huncwotów i Myślodsiewni