piątek, 1 listopada 2013

Ja i Draco. Rozdział 6

 Mam prośbę, tylko jedną KOMENTUJCIE. Bardzo Was oto proszę.

_________________________________________________
Wchodziłam z Cho po schodach.
- No to... Czekam! - powiedziała.
- To sobie poczekasz- prawie wyśpiewałam to zdanie.
Nigdy nie byłam tak szczęśliwa jak teraz. Nigdy!
- A kiedy się dowiem? - zapytała Cho.
- W naszym kąciku! - odpowiedziałam.
Nasz kącik to kąt w pokoju wspólnym Krukonów za posągiem Roweny Ravenclaw. Stoi tam mały, okrągły stoliczek, a przy nim dwa, błękitne, miękkie fotele.  Bardzo lubimy tam przesiadywać. Jest tam idealnie! Nikt nigdy nam nie przeszkadza. Nawet Marietta.
No właśnie, Marietta. Przyjaciółka Cho. Nie może ona znieść tego, że Cho przyjaźni się także ze mną. Ogólnie Marietta za mną nie przepada i jak dla mnie najprzyjemniejszą osobą nie jest. Wydaje mi się, że jest z lekka zazdrosna Cho i Cedrika. Zdaje mi się, że mimo tego, iż chce by byli razem to tak naprawdę liczy na to, że się rozstaną.
Właśnie podbiegła podekscytowana:
- Cho! Nie uwierzysz co się stało! Chodź ze mną szybko! - podekscytowanie prysło gdy mnie zauważyła - Oh... Cześć,Luna..
Bardziej chłodniej odezwać się nie mogła...
- No to... - spojrzała z powrotem na  Cho - No to idziesz ze mną?
- Luna, wybaczysz mi jeśli się na góra pół godziny odłączę? - przyjaciółka zwróciła się do mnie.
- Możesz spokojnie pójść.- odpowiedziałam z uśmiechem, ale zaczął mnie ogarniać nie pokój.
Kiedy Cho z Mariettą zniknęły za rogiem podbiegła do Ginny. Była z lekka przygnębiona.
- Ginny, co się stało?- zapytałam zaniepokojona.
- Zerwałam z Harry'ym!- powiedziała.
- Co-o?- wykrztusiłam zszokowana. - Ale... Ale jak to się stało?
- Może nie tutaj. Chodź do pokoju życzeń - zaproponowała.
Przytaknęłam.
Przez chwilę wyłączyłam myślenie. Nawet nie wiem kiedy znalazłyśmy  się Pokoju Życzeń.
- A kiedy zerwaliście? -zapytałam się.
- Wczoraj po kolacji.
- A dlaczego?
- Bo, bo... Nie wiem.- powiedziała - Naprawdę nie wiem. Tak jakoś wyszło. Po prostu nie czułam, że między nami jest tak jak kiedyś. Ogólnie chyba obydwoje nie czujemy tego co kiedyś.
- Jak to? - zadziwiło mnie to. I to bardzo. Jak to oni? Oni ze sobą zerwali? Niee... To niemożliwe.
- Normalnie. Ja chyba przestałam czuć do niego to co wcześniej. A Harry chyba też.
- A skąd to wiesz?
- Nie wiem, czuję to. - powiedziała - Czuję to po tym jak mnie dotyka, jak się do mnie odnosi, jak się na mnie patrzy... Luna, ja to po prostu  czuję. Najzwyczajniej w świecie...
Patrzyłyśmy na siebie w ciszy. Nie wiedziałam co zrobić. Nie wiedziałam co powiedzieć.
- Muszę już iść. - powiedziała Ginny.
- Dobrze. Ja też idę. - wyszłyśmy razem przez drzwi.
***

Weszłam do pokoju wspólnego. Szukałam wzrokiem Cho. Nigdzie nie mogłam jej znaleźć. Nie było jej nawet w naszym kątku. Zauważyłam Mariettę i podeszłam do niej.
- Gdzie jest Cho? - zapytałam się jej.
- W swoim dormitorium. - odpowiedziała chichocząc. Była za wesoła, co  było dla mnie dziwne.
Więc poszłam tam. Gdy weszłam do naszej sypialni ujrzałam zapłakaną Cho. Usiadłam na jej łóżku.
- Co się stało?
- Cce-drikk ze mną-ą zerw-aaał, a ter-raz jest z M... Mariett-tą! - powiedziała szlochając. Już zrozumiałam, dlaczego ta żmija była taka wesoła! Widać, że jej nie zależało na przyjaciółce. Większego świństwa nie mogła zrobić. Miałam ochotę ją zabić.
- Widocznie nie zasługuje na ciebie.
- N-naprawdę?- otarła łzy.
- Tak.-uśmiechnęłam się do niej- Nie wiem czy Ciebie to pocieszy, ale na pewno zaintersuje.
- Hmm...- zaintrygowana uniosła lekko prawą brew. Miało to znaczyć, że mam mówić.
- Ginny zerwała z Harry'ym.
- C-co? Ale jak to? Nieee... Żartujesz sobie ze mnie. -zrobiła większe oczy niż denka od butelek.
- Nie, poważnie mówię. Ginny mi to dziś powiedziała.
- Oh... Co ja mam teraz zrobić?- Zapytała się mnie.
- Najpierw przestań płakać i się ogarnij, a później pójdź do Harry'ego.-powiedziałam.
- A Ty co będziesz robić?- zapytała. Już nie płakała.
- A ja... Pójdę do sowiarni.- uśmiechnęłam się.  Nie wiem dlaczego powiedziałam, że tam idę. Coś po prostu mnie tam ciągnęło.
Tylko dlaczego? To pytanie nurtowało mnie całą drogę, ale odpowiedź znalazłam gdy tam doszłam.
Ciągnął mnie tam On. Draco. Stał w oknie. Przodem do wejścia. Podszedł do mnie i objął mnie w talii.
- Czekałem na ciebie- wymruczał mi ducha.
- Mmmm... Już wiem co mnie tu ciągnęło.- powiedziałam- Ty.
-Podoba mi się to.
- Mi też. idziemy gdzieś, kochanie? - zapytałam.
- Jak na razie nie.-chwilę później dodał- Ślizgoni potrafią być bardzo podli.
- No to niech tak będzie- nie pozwolił mi dokończyć, bo mnie pocałował.
To był bardzo namiętny pocałunek. Jego usta były zachłanne. Jakby zaraz miał mnie stracić. Nie wiedziałam  dlaczego. Ale podobało mi się. Nawet bardzo. To było takie magiczne.
Nagle usłyszałam czyjeś kroki.
-Może lepiej już pójdę.- powiedziałam.
-Nieee... Zostań.-przytulił mnie do siebie.
-Dobrze.
-Masz. - wcisnął mi w rękę zwitek kartki- Wyślij to.
-Już.- podeszłam i zaczęłam udawać pochłoniętą wybieraniem sowy.
- Niezła z Ciebie aktorka- szepnął i zaczął robić to samo po przeciwnej stronie sowiarni.
 Kątem oka zauważyłam, że weszła Pansy Parkinson.

____

EDIT dn. 21.10.2015
Poprawiłam jąkanie się Cho.

16 komentarzy:

  1. '-Luna, wybaczysz mi jeśli się na góra pół godziny odłączę?- Luna zwróciła się do mnie.' To jakoś tak przykuło moją uwagę ;) Chyba szybko pisałaś xd Wiesz co, ciekawy rozdział, ale jedna prośba - pisz dłuższe! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie pisałam szybko.
      3 pierwsze linijki w tamtym tygodniu. Pół wczoraj, drugie pój dzisiaj.
      Nie wiem dlaczego XD
      I tak jest długie XD

      Usuń
  2. Podobał mi się ten rozdział, faktycznie mógł być dłuższy, ale to nie znaczy że treść jego jest kiepska, wręcz przeciwnie.
    Bardzo mi się spodobała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję.
      Rozdziały są coraz dłuższe ;)

      Usuń
  3. świetny blog , piękny rozdział ;*
    zajrzyj na mojego slodkieslodkieczary.blogspot.com/ zaobserwuj jeśli ci się spodoba , a ja się zrewanżuje
    + było by miło gdybyś polubiła mojego fanpagea : https://www.facebook.com/pages/S%C5%82odkies%C5%82odkieczary/508516302558214?sk=page_insights

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję.
      Nie wiem jak Dżi Dżi, ale mnie blogi o tej tematyce nie interesują :)

      Usuń
  4. OMG!!!
    T.O J.E.S.T Ś.W.I.E.T.N.E!!!!!!!!!!!!!
    CHCE KOLEJNĄ CZEŚĆ!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Właśnie, zgadzam się - rozdziały dobre, tylko szkoda, że krótkie :(

    http://ftbnevermind.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudowne! Czekam na kolejny rozdział!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, już jest kolejny rozdział

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Dzięki, już jest kolejny rozdział

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. No to zapraszam do czytania reszty rozdziałów ;P

      Usuń
  9. Wiem,że jestem wredna ale czekam na ich kłotnię XD
    Nie,nie może byc sielanki!

    OdpowiedzUsuń

*Komentarz jest dla nas motywacją, a jeśli coś Ci w danym rozdziale nie pasuje lub jest błąd napisz to w komentarzu. Postaramy się to zmienić.
* Staraj się komentować treść rozdziału. :)
*Weryfikacja obrazkowa wyłączona
* Nie zostawiaj linków do swojego bloga pod rozdziałem.
*Używaj Mapy Huncwotów i Myślodsiewni