sobota, 19 kwietnia 2014

Ja i Draco. Rozdział 13.

 Chcecie ten rozdział z punktu widzenia Draco? I oczywiście 5 komentarzy  i kolejna część c;
_______________________
Obudziło mnie zimno. Otworzyłam oczy. Spojrzałam na okno. Było otwarte na oścież. Podeszłam by je zamknąć. Zaczęło świtać.  Słońce wyłaniało się z za drzew w Zakazanym Lesie. Jego złociste promienie prześlizgiwały się pomiędzy koronami jeszcze ciemnozielonych drzew. Rzuciłam okiem na łóżko Marietty, stało puste. Spojrzałam na zegarek. Była 4.39. Chłopcy poszli prawie 2 godziny temu. Wróciłam do swojego łóżka i zaczęłam wspominać tę niesamowitą noc. 

~wspomnienie nocy~
  - Ej, słyszysz ich? Śmieją się.- Zaczęłam  razem z Cho czekać aż się pojawią w oknie. Marietta wyszła pół godziny temu. Śmiechy ucichły. Wychyliłam się przez okno by zobaczyć czy ich widać. Nagle zimny wiatr . 
Pisnęłam i odskoczyłam od okna.
Nie wierzę w to co widzę. Jak to możliwe? Jakim cudem głowa Draco pojawiła się znikąd przed moimi oczami? A gdzie reszta jego ciała? 
W końcu pojawił się i on, i Harry. Obydwaj na jednej miotle.  Wyłonili się nie wiadomo skąd.
Draco zlustrował mnie swoim rozbawionym wzrokiem. Zaczął od dołu, a zakończył na twarzy. Musiałam mieć ciekawą minę, bo zaczął się śmiać.
-Część kochanie. - powiedział ze śmiechem - Dobra, Harry podleć bliżej  okna tą miotłą. Najlepiej tuż przy murach szkoły.
Harry zbliżył się do okna. Draco stanął na miotle. Zadrżałam z niepokoju. Zobaczyłam, że zaczyna się chwiać. "Błagam, niech on nie spadnie" - przemknęło mi przez głowę. Po chwili zorientowałam się, że udaje.  Złapał się za framugę okna i wskoczył na parapet z gracją kota, a zeskoczył z niego, choć nie wiem jak to możliwe,  z jeszcze większą gracją. Podszedł do mnie i swoją dłonią musnął delikatnie mój podbródek. Bez ceregieli w tuliłam się z jego tors.
- Hej. - mruknęłam. Jedną ręką zaczął mnie głaskać po głowie, a drugą przyciągnął mnie jeszcze bliżej siebie. Słyszałam rytmiczne bicie jego serca. Czułam jakby biło tylko i wyłącznie dla mnie.
Nagle przestałam czuć podłogę pod moimi stopami. Minęła chwila nim spostrzegłam, że Draco wziął mnie na ręce. W kilku krokach znalazł się przy moim łóżku i bez ostrzeżenia zrzucił mnie na nie.
-Ej! - krzyknęłam gdy wylądowałam na miękkim materacu. Przeturlałam się do ściany, a on wskoczył na moje łóżko.
-Ej, no! - zaśmiał się- Wy tutaj w Ravenclaw macie wygodniejsze łóżka. To nie fair.
Zaczęłam się śmiać. Przy nim, przy jego śmiechu, przy jego głosie mogłam zapomnieć o całym świecie co mnie otacza.  Świat po prostu mógłby nie istnieć. Wystarczyłby mi tylko on.  Jedzenie też by się przydało.
Jedną ręką mnie obejmował, a drugą miał pod swoją głową.
- No to... Co ciekawego powiesz, maleńka? -zapytał, a po chwili pocałował mnie w czoło.
- Nie wiem. Masz jakieś konkretne wymagania? - zapytałam. Mogłam tyle mu powiedzieć, ale jednak nie wiedziałam co chcę powiedzieć. Nie miałam pojęcia od czego zacząć.
- Ty decydujesz o tym ile chcesz mi powiedzieć. - uśmiechnął się delikatnie. - Tylko do ciebie należy decyzja ile mogę o tobie wiedzieć.
-Mogę wszystko powiedziesz co tylko chcesz. Na jaki temat chcesz. - odpowiedziałam z uśmiechem.
- Masz śliczny uśmiech. - powiedział i zamyślił się przez chwilę.
Nie chciałam mu przerywać.W tuliłam się w jego pierś. W tym momencie bicie jego serca było najpiękniejszą muzyką pod słońcem. Nie wiem ile czasu tak leżeliśmy. Na pewno przysnęłam kilka minut.
- Luna... - ze snu wyrwał mnie jego głos- Powiedziałaś, że jesteś w stanie powiedzieć mi wszystko.
- No bo tak jest. - przerwałam mu. Spojrzał na mnie i się uśmiechnął.
- Ilu chłopaków widziałaś nago? - zapytał z lekką arogancją w głosie. Ukuł mnie w serce tym pytaniem. Jednak nie wszystko się w nim zmieniło Przecież to nawet nie było możliwe żeby człowiek zmienił się w tak krótkim czasie.
Fakt...
Mogłam mu powiedzieć wszystko, ale nie myślałam, że będzie chciał dowiedzieć się na samym początku czegoś takiego.
Głupia... To przecież Dracon Malfoy, największy arogant w Hogwarcie. Przecież to logiczne, że zapyta o coś takiego. Wcześniej czy później padłoby to pytanie. Usłyszałam głos w mojej głowie.
Drugi mu odpowiedział:
Przecież i tak kiedyś będę musiała mu to powiedzieć. Chce teraz więc i odpowiedź też będzie miał teraz. Przecież Tobie też bardziej pasuje, że zapytał się oto niż o Twoją mamę. 
To prawda. Na tamtą chwilę wolałam odpowiedzieć na pytanie ilu chłopców widziałam nago niż opowiedzieć o mojej mamie.
-Żadnego. - odpowiedziałam uciekając wzrokiem jak najdalej, byleby tylko nie widzieć twarzy Draco.
Zaśmiał się cicho.
- Nie spodziewałaś się? - powiedział próbując ukryć śmiech. Nie wychodziło mu to za dobrze.
- Nie myślałam, że to będzie pierwsze pytanie.
- Po mnie należy się wszystkiego spodziewać. - szepnął mi nieco mrocznym tonem do ucha, a chwilę później się cichutko zaśmiał.
Czyżby miał jakąś mroczną tajemnicę?
Na tę chwilę nie dane było się tego dowiedzieć.
- Z iloma dziewczynami się całowałeś? - zapytałam.
- No wiesz... - zmieszał się lekko i uciekł wzrokiem.
- Co wiem?
- Ty jesteś tą najważniejszą i tylko ty się liczysz.
- Tego jestem pewna. -powiedziałam - W dalszym ciągu chcę znać odpowiedź na pytanie.
- Odkąd jestem w Hogawarcie... - zaczął mówić z nutką niepewności w głosie- Z 10 dziewczynami.
Przez 5 lat bycia w Hogwarcie całował się z 10 dziewczynami?! Zdziwiłam się.
Po chwili jednak stałam się jednak zazdrosna o te wszystkie dziewczyny. Łzy napłynęły mi do oczu. Odwróciłam się od niego.Nie chciałam żeby widział jak płaczę więc leżałam teraz twarzą do ściany.
- Ej, maleńka nie gniewaj się. -powiedział delikatnym głosem. - Wiesz dobrze, że tamte się nie liczą. One dla mnie mogłyby nie istnieć.
Przekręcił  się i podparł w takim sposób, że mogłam spojrzeć mu w oczy, w których zaczęła się wstręt, nienawiść oraz smutek.
- A jednak się z nimi całowałeś. - powiedziałam powstrzymując płacz.
- Ale to  było dawno. Zanim... - nie wiedział co powiedzieć.
- Zanim? - zapytałam.
- Zanim... Przejrzałem na oczy. Zanim stałaś się całym moim światem. - zaczął mi wyznawać - Wierzysz mi już?
- Ta-ak. - powiedziałam.
- To jak wybaczysz mi? - zamruczał mi do ucha. Nic nie odpowiedziałam, tylko się w niego wtuliłam. Znowu leżeliśmy w ciszy, żadne z nas się nie odzywało. Słychać było nasze oddechy, bicie naszych serc oraz śmiechy Harry'ego i Cho.
- A która z nich najlepiej całuje? - zapytałam i otarłam ostatnie łzy.
- Ty. - odpowiedział i mnie pocałował. Najpierw pocałunek był delikatny. Chwilę później Draco przekręcił się w taki sposób, że leżałam na nim. Z chwilą, w której zatopił dłonie w moich włosach pocałunek z pewnością nie był delikatny.  Przekręciliśmy się ten sposób, że on był na górze.Wyciągnął dłonie z moich włosów i wsparł się na nich odrywając swoje usta od moich. Dalej leżał na mnie, tylko głowę miał ułożoną w ten sposób,  że mógł patrzeć mi prosto w oczy. Potrzebowałam kilku minut żeby mój oddech  mógł wrócić do normy.
- Więc się nie będziesz gniewać? - zapytał z błyskiem w oczach. Zaczął nakręcać na swój palec kosmyk moich włosów.
- Nie będę. - zaśmiałam się.
- Ale na pewno?
- Zobaczymy. - mruknęłam. Starałam się przybrać jak najbardziej tajemniczy ton. Pocałował mnie w czoło, a później w nos. 
- Ach... Prawie bym zapomniał. - powiedział podnosząc się z łóżka. Usiadłam i oparłam się  o ścianę.
- O czym?
Nic odpowiedział.  Wstał i wyciągnął coś z kieszeni. Był to łańcuszek, na którym wisiała połówka serca.
- To jest dla ciebie. - dał mi go do ręki.
- A gdzie druga połówka?
- Tutaj. - wyciągnął z za koszulki swój łańcuszek.
 - Założysz mi go? - zapytałam się.
- Jasne. Odwróć się.
Odwróciłam się i odgarnęłam włosy. Zapiął mi wisiorek. Chwilę później poczułam jego usta na karku. Przeszedł mnie przyjemny dreszcz.
- Jak ci się podoba? - zapytał.
- Ale co?
- Wszystko. Cała noc.  - zaśmiał mi się cicho do ucha.
- Jest niesamowita. - szybko zapomniałam o tym, że płakałam. Choć nadal zastanawiało mnie co to za dziewczyny. Oprócz mnie jest ich 9.  Pansy? Mandy? I kto jeszcze?
Inne Ślizgonki.  Odezwał się po długim milczeniu głos w mojej głowie.
Nie musiały to być Ślizgonki.  Mogłyby być jakieś dziewczyny, które poznał w Hogwarcie. Odpowiedział mu drugi głos.
Znowu się położyliśmy. Leżałam w tulona w jego pierś. Co jakiś czas przejechałam ręką po jego torsie na, co reagował cichym i melodyjnym śmiechem.
Po jakimś czasie usnęliśmy oboje. 

- Draco! Budź się! Musimy iść. Już jest za 15 trzecia w nocy! - usłyszałam Harry'ego. Chciałam się podnieść, ale Draco przycisnął mnie bliżej do siebie.
- Spadaj. Ja tu muszę zostać. - wymruczał niedobudzony Draco. - Mają tu wygodniejsze materace i jest Luna. Z nią się najlepiej śpi.
- Wstawaj! Chyba nie chcesz, żeby nas przyłapali?
- Nic się nie stanie. Zluzuj Potter.
- Nie zostawiasz mi innego wyjścia. - powiedział Harry z uśmiechem. - Luna, spróbuj się wyswobodzić z jego uścisku.
- Nie wiem czy będzie tak łatwo. - powiedziałam próbując podnieść jego rękę. Harry mi pomógł. Usiadłam na łóżku i popatrzyłam jak Harry zaczął budzić Draco.
- Aquamenti! - krzyknął i strumień wody z jego różdżki prysnął na mojego ukochanego.
- Ej! - krzyknęłam. - Nie zamocz mi łóżka! Na mokrym spać nie będę!
Cho i Harry zaczęli się śmiać. Draco się obudził.
- Z czego się śmiejecie? - zapytał rozbudzony - I dlaczego jestem mokry?
- Wyjaśnię ci to później. Teraz chodź, bo jest druga. - powiedział Harry.
- Chwileńka. - Draco podszedł do mnie, ujął moją głowę i mnie pocałował. Poczułam się jak w niebie. Było cudownie. Odsunął moją głowę by móc spojrzeć mi w oczy.
- Kolorowych snów, maleńka. - powiedział gdy wskakiwał na parapet.

5 komentarzy:

  1. kocham Draco, bede tu powracac!
    Poklikasz u mnie w linki? Proszę pomóż spełniać dalsze marzenia ! odwdziecze się!

    dorey-doorey.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Super !!!
    che to z punktu widzenia Draco

    OdpowiedzUsuń
  3. Super! Bardzo ciekawy rozdział.
    Jeżeli ci się spodoba zaobserwuj:
    http://sweetttt100.tumblr.com
    http://kruchawiecznosc.blogspot.com
    http://blogaofall.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Hahaha xddd Merlinie! ;p jakie to było śmieszne i romantyczne.
    Chyba najlepsze było:
    "Wystarczyłby mi tylko on. Jedzenie też by się przydało."
    Napiszesz coś o tej tajemnicy Draco?
    I jest jeszcze szansa na to z punktu widzenia Draco?

    OdpowiedzUsuń
  5. Super.
    Unikaj powtórzeń sprawdzaj co piszesz, bo cześć rzeczy jest bez sensu.
    Ogólnie to mi sie podoba.

    OdpowiedzUsuń

*Komentarz jest dla nas motywacją, a jeśli coś Ci w danym rozdziale nie pasuje lub jest błąd napisz to w komentarzu. Postaramy się to zmienić.
* Staraj się komentować treść rozdziału. :)
*Weryfikacja obrazkowa wyłączona
* Nie zostawiaj linków do swojego bloga pod rozdziałem.
*Używaj Mapy Huncwotów i Myślodsiewni